3 kwietnia 2014

Zdobycze marca 2014

Cześć!
Znów się chwalę zdobyczami! Zapraszam do poczytania o tym, co u mnie nowego :)

Szybki wypad do Hebe zaoowocował małymi zakupami: suchy szampon Batiste to mój must have, a poprzedni skończył mi się dawno temu. Wybrałam wersję cherry, której jeszcze nie miałam. Złapałam jeszcze proszek dodający objętości got2be - w zasadzie chciałam malinową piankę do włosów z tej firmy, ale nie było.

W szafie Essence znalazłam temperówkę, gdyż okazało się, że nie mam czym zastrugać moich pomadek w kredkach. Jako, że kończy mi się jedyny tusz, dorzuciłam maskarę marki Essence lash mania reloaded , którą bardzo chwali jedna z moich ulubionych vlogerek. Uzupełniłam też zapas mojej ulubionej i jedynej działającej odżywki do paznokci - Eveline 8 w 1.
Na allegro znalazłam sklep, który oferuje olejki i inne naturalne rzeczy. Chciałabym zmienić swoją pielęgnację na naturalną (oczywiście to trochę potrwa, bo muszę zużyć zapasy), więc kupiłam czarne mydło Savon noir (mój tata powiedział, że śmierdzi jak smar ;)), dwie butelki wody różanej oraz olejek arganowy (który, swoją drogą, był stosunkowo niedrogi ok. 18zł/30 ml).

W Biedronce złapałam emulsję do higieny intymnej Lactacyd, która była dość droga, więc mam nadzieję, że się sprawdzi. Ma pompkę, za którą daję duży plus!


Wszyscy chwalą płyn micelarny z Garniera, więc postanowiłam spróbować, bo zużyłam już cały zapas produktów do demakijażu oczu. Kupiłam także mój ulubiony zmywacz do paznokci Donegal w wersji wybielającej z ekstraktem z cytryny. 


Postanowiłam ogarnąć wreszcie moje włosy, których kolor pozostawiał wiele do życzenia. Kupiłam więc dwie farby marki Joanna z serii Naturia, które u mnie sprawdzają się najlepiej. Połączenie kolorów orzechowy brąz i mroźny brąz dało mi satysfakcjonujący efekt. 



Na wizażu wymieniłam paletkę Naked od Urban decay, której praktycznie nie używałam. W zamian za nią zdobyłam dziesięć cieni Inglot wraz z paletką oraz cień Maybelline color  tattoo w kolorze Infinite white, który był na mojej wishliście.

Nowa seria Yves rocher o nazwie sebo vegetal zainteresowała mnie na tyle, że zamówiłam sobie serum zwężające pory. Mimo iż seria przeznaczona jest do cery tłustej (ja mam suchą), mam nadzieję, że się sprawdzi. Dorzuciłam także mój ulubiony żel pod prysznic jardins du monde - orzech makadamia. Po skorzystaniu z kodu rabatowego mój koszyk wzbogacił się o tusz do rzęs volume vertige z bardzo nietypową szczoteczką.

Jak widać zakupy są zacne ;) Jestem zadowolona, że udało mi się kupić to, co chciałam, bez zbędnych fanaberii i kolejnych szminek ;)
A jak Wasze zdobycze? Pochwalcie się!
Miłego dnia!

13 komentarzy:

  1. Ja już nie mam problemu, chyba naprawili :)

    Zacne zakupy, zacne :) po odżywce 8w1 mam niestety niemiłe wspomnienia i problem z paznokciami jeszcze mi się po niej ciągnie... Nie mogę ich naprawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. działa i u mnie :)

      a mnie odżywka nie szkodzi całe szczęście, ale wiem, że należy z nią uważać ;)

      Usuń
  2. Po Batiste się niebawem wybieram. Ostatnio odkryłam gdzie mogę dostać je stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. a ja chyba jednak wolę inne wersje zapachowe :P

      Usuń
  4. Ostatnio chciaam kupic ten tusz z Essence i jak zwykle by juz wysprzedany;/ Super nowosci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i dobrze, że na niego nie trafiłaś, bo póki co mnie nie zachwycił :/

      Usuń
  5. Piękna paletkę Inglot zdobyłaś, same ładne odcienie!
    Temperówkę z Essence mam (ale wersję różowa) i niestety nie jestem z niej zadowolona. Jest dosyć tępa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, Ingloty mnie zachwycają!
      temperówka póki co się sprawdza :)

      Usuń
  6. Sovon noir i woda różana jest zawsze u mnie z zapasie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli się sprawdzą, będą także u mnie ;)

      Usuń
  7. Wodę różaną uwielbiam. Co prawda mam tą z Dabur, ale jest świetna;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie ogromna radość, na każdy odpisuję i staram się odwiedzić jego autora, jeśli również prowadzi bloga.

Nie wstydź się, napisz coś ;)