2 maja 2015

Swatchowisko - Wiosenne neonowe cienie KOBO



Cześć!
Obiecałam post na temat wiosennych neonów od Kobo i jest! Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda cała najnowsza kolekcja cieni tej marki to zapraszam do dalszej części postu!


  
W neonowej serii jest 6 kolorów w iście wiosennych odcieniach. Ich pigmentacja jest zachwycająca - nawet bez bazy cienie są soczyste i intensywne. Każdy z nich kosztuje niespełna 10 złotych  a kupić je można wyłącznie w drogeriach Natura. Przejdźmy jednak do omówienia każdego kółeczka w osobna. 


146 Yellow - żółty, słoneczny kolor, bardziej intensywny w opakowaniu niż na skórze, jednak jego pigmentacja jest nadal bardzo dobra. Cień jest nieco kredowy, więc może pylić podczas aplikacji puchatym pędzlem. Kolor jest także zupełnie matowy.
  147 Orange - pomarańczka, choć powiedziałabym, że ma w sobie nieco różowych tonów. Jak na kolor pomarańczowy jest dość ciemny i można zauważyć, że mocno zmierza w stronę czerwieni. Jest także lepiej napigmentowany i mniej suchy niż jego żółty poprzednik. Tak samo jak Yellow jest to kolor matowy.

  148 Pink - intensywny barbie róż. Podobnie suchy i napigmentowany do żółtego. Pyli jednak mniej niż on. Również jest to kolor matowy.
149 Violet- piękny, klasyczny fiolet - ani zbyt różowy, ani zbyt niebieski. Jest zupełnie inny niż pozostałe kolory w tej serii. Jest bardziej wilgotny, miękki. Przy dobrym świetle widać w nim bardzo malusieńkie drobinki, których na oczach nie widać. Powiedziałabym, że jest to mat w stronę satyny. Pyli też najmniej ze wszystkich.

  150 Lime - intensywny limonkowy kolor. Matowy, bardzo pylący, ale także bardzo dobrze napigmentowany. Przepiękny.

151 Turquoise - absolutnie genialny i nietypowy kolor. Nie mam w swojej toaletce nic w podobnym odcieniu. Jest to ciemny turkus zmierzający w stronę szmaragdowej zieleni. Również jest to cień matowy i nie pyli prawie wcale. Rozciera się inaczej niż pozostałe i nieco zmienia kolor podczas dokładania kolejnych warstw. 


Cała gromadka na ręku prezentuje się tak:


Moi ulubieńcy z tej kolekcji? Zdecydowanie Lime i Turquoise!
Krótko podsumowując temat - cienie są fantastycznie napigmentowane, intensywne i po prostu piękne. Nie znikają podczas rozcierania a na odpowiedniej bazie trzymają się cały dzień! Gorąco polecam!
Znacie cienie Kobo? A może czaicie się na tę kolekcję właśnie? Dajcie znać!
Miłego dnia!
 PS. Zapomniałam Wam napisać, że możecie mnie znaleźć także na facebooku! KLIK KLIK 

8 komentarzy:

  1. ten turkus i limonka... <3! aż chce chwycić się za pędzel i coś wyczarować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkie przepiękne,cóż za pigment.W jakiejś promocji to bym się skusiła na kilka odcieni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie cienie prezentują się przepięknie :) Aż coś mnie ściska widząc taką pigmentacje. Cudo! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam turkus i limonke <3 obserwuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale piękne kolory, a jaka pigmentacja wow :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne kolory, szkoda że tak rzadko używam cieni. Ale chętnie przygarnęłabym je do swojej kosmetyczki :)

    http://mitt-nye-liv.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. kolory ładne, ale nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie ogromna radość, na każdy odpisuję i staram się odwiedzić jego autora, jeśli również prowadzi bloga.

Nie wstydź się, napisz coś ;)