29 marca 2016

NYX Eyebrow gel nr 03 Brunette - recenzja

Cześć!
Dziś przedstawię Wam kosmetyk do brwi, który ma sprawiać, że będą one podkreślone, wypełnione i nieco ujarzmione. Wszystko w jednym! Ale czy to działa? Dowiecie się tego czytają poniższy post.
Bohaterem dzisiejszego wpisu będzie żel do brwi marki NYX w odcieniu 03 Brunette. Produkt dostać można  w 5 odcieniach i niestety nie jest dostępny w Polsce stacjonarnie. Ja swój egzemplarz kupiłam na Allegro za ok. 35 złotych.
Opakowanie to miękka tubka z dzióbkiem, w środku której znajduje się 10 ml mocno napigmentowanego średnio gęstego żelu. Data przydatności do użycia to 9 miesięcy.
Do aplikacji tego żelu używam pędzelków Zoeva - rządzi 317 Wing liner, choć czasem sięgam i po 322 Brow line.
Żel nakłada się na brwi bardzo gładko. Nie grudkuje się, nie wałkuje i nie rozciera nierówno. Zastyga dość szybko, jednak na tyle wolno, by móc sobie poprawić to i owo. Nadaje się on zarówno do dorysowania pojedynczych włosków, jak i do wypełniania całych brwi naraz. Można go stopniować - zależnie od ilości osiągnąć możemy różny efekt. Przy większej ilości brwi staną się ciemne i naprawdę mocno podkreślone. Przy mniejszej można stworzyć iluzję własnych gęstych włosków. Można także zrobić ombre, czyli stopniowe przechodzenie koloru od jaśniejszego do ciemniejszego. Żel odrobinę utrwala brwi, ale nie na tyle, by przy niesfornych kłakach, zrezygnować z dodatkowego kosmetyku, który ma te brwi utrzymać w ryzach. 
Kosmetyk jest wodoodporny, nie jest jednak tłuszczoodporny, więc przy cerze tłustej może się trochę rozpływać, jeśli tej okolicy się nie przypudruje.  W moim przypadku utrzymuje się cały dzień w stanie nienaruszonym. Zmywa się łatwo i nie potrzeba do tego płynu dwufazowego - mi wystarcza woda micelarna z Garniera. Co do koloru - Brunette to neutralny brąz, średni w stronę ciemnego. Odcień wpada raczej w zieleń niż w szarość czy fiolet, więc oliwkowe karnacje będą zadowolone. Do tej pory nie spotkałam się z kolorem tak dobrze pasującym do moich brwi. Używam tego żelu od siedmiu miesięcy, a wystarczy mi go jeszcze na kilka, gdyż kropelka średnicy milimetra jest w stanie zapewnić makijaż obydwu łuków. 
Krótko mówiąc - jest to najlepszy kosmetyk do brwi, z jakim się spotkałam. Od koloru, przez trwałość, konsystencję, wydajność, cenę aż po efekt - wszystko to mnie zachwyca. Jedyny minus to dostępność, ale NYX wchodzi do Polski, więc może się ta sytuacja poprawi.
Znacie ten kosmetyk? Dajcie znać!
Miłego dnia!

7 komentarzy:

  1. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to to jednak wolę pudry lub cienie do brwi ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie widziałam produktu do brwi w tej formie... A sądząc z opisu i zdjęcia wygląda i sprawdza się świetnie :D muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też, naprawdę ciekawe! Chyba kupie, a że niedługo jade na kajaki na Pilicę to będę mogła przetestowac wodoodporność ;d

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie ogromna radość, na każdy odpisuję i staram się odwiedzić jego autora, jeśli również prowadzi bloga.

Nie wstydź się, napisz coś ;)