9 września 2016

Rimmel - Podkład Lasting finish 25 h + comfort serum - recenzja


Cześć!

Od lat szukam idealnego podkładu. Marzę o połączeniu dobrego krycia bez wysuszania skóry i podkreślania niedoskonałości, o satynowym wykończeniu i optycznym wygładzeniu skóry. Po przetestowaniu kilkudziesięciu fluidów stwierdzam, że aktualnie w posiadaniu mam najlepszy, jakiego dotychczas używałam. Chcecie wiedzieć więcej? Zapraszam dalej!
 

Przedstawię Wam dziś mojego ogromnego ulubieńca, któremu do ideału już bardzo niedaleko, a mianowicie Rimmel Lasting finish 25 hr with comfort serum. Jest to odświeżona wersja wycofanego podkładu Rimmel lasting finish 25 hr w czarnej tubce.
 

Podkład, o którym mowa ma 30 ml pojemności i szklaną butelkę z prawidłowo działającą pompką. Producent twierdzi, że fluid jest kryjący, nadaje wygląd nieskazitelnej cery, jest komfortowy i zapewnia uczucie nawilżenia. Dodatkowo ma on filtr przeciwsłoneczny SPF 20, a mój kolor 200 soft beige to neutralny beż, bardzo delikatnie  wpadający w żółć. Cena podkładu to ok. 40 złotych. Jego zapach jest bardzo delikatny, nie powinien być drażniący.
 

Fluid rozprowadza się na skórze bezproblemowo, w dotyku jest lekko śliski, jakby nieco tłusty. Czuć jego bogatą konsystencję, jednak jest ona trochę lżejsza od starej wersji w czarnej tubce oraz dużo lżejsza od podkładu Lasting finish nude w białej tubce. Warto zwrócić uwagę na to, co nakłada się pod niego, gdyż nieszczególnie lubi się z bazami silikonowymi (ślizga się na nich i nie chce zastygnąć). Po aplikacji skóra jest widocznie błyszcząca i ten stan zmienia się po dłuższej chwili lub po przypudrowaniu. Zanim fluid zastygnie jest lepki w dotyku i trochę jakby plastelinowy (?), trzeba więc go koniecznie przypudrować, w przeciwnym wypadku nie wróżę dobrze nakładanym na niego kosmetykom. Podkład kryje dobrze, podobnie do Revlonu Colorstay. Nawet po nałożeniu pudru skóra nie jest wysuszona (sprawdzone z pudrami Bourjois Healthy balance oraz Kryolan DermaColor fixing powder), a mat z niego płynący nie jest w stanie w stu procentach zabić ładnego wykończenia podkładu. W efekcie otrzymujemy półmat o widocznie wygładzonej strukturze. 
 
Fluid nie podkreśla rozszerzonych porów, lekko je nawet kamufluje. Nie zbiera się także na suchych partiach skóry, ani na niedoskonałościach. Skóra po jego nałożeniu jest widocznie wygładzona, niedoskonałości są ukryte, a makijaż zachowuje świeży wygląd. Przez to, że jest to podkład zastygający, lekko podkreśla zmarszczki, warto więc o tym pamiętać i nie nakładać go pod oczy. Co do komfortu noszenia to muszę zgodzić się z producentem, że został on zachowany - cera nie jest ściągnięta, przesuszona, mimo dobrego krycia. Trwałość podkładu jest bardzo dobra - z odpowiednim pudrem utrzymuje się aż do zmycia makijażu, ale pod jednym warunkiem - jeśli nie będziemy pocierać twarzy. Niestety, przy mocniejszym dotyku w podkładzie robią się dziury. Nie mówię tu o przyłożeniu policzka do ramienia ukochanego czy przy lekkim oparciu  dłoni, ale o sytuacji, w której np. osypała się grudka tuszu na policzek i chcemy ją zdrapać, żeby się nie rozmazała - wtedy ta plastelinowa konsystencja podkładu stawia opór i zaczynają robić się prześwity, które bardzo trudno jest naprawić. Krótko mówiąc - kiedy podkład już zastygnie, nie da się go rozcierać i każda taka próba kończy się katastrofą. Jest to jednak do przejścia, kiedy ma się już tę świadomość i unika takich sytuacji. Podkład nie oksyduje i mimo dość wysokiego SPF tylko w niewielkim stopniu wybiela twarz na zdjęciach z lampą.

 
Mimo niewielkich minusów, jakimi są zbieranie się w zmarszczkach i brak możliwości rozcierania po zastygnięciu, jest to mój ulubiony podkład. Podoba mi się efekt wygładzenia, jaki pozostawia na skórze i jego dobre krycie. Jeśli dobierzemy do niego odpowiednią bazę oraz utrwalający puder jest niemal nie do zdarcia. Gorąco go Wam polecam!

Znacie Rimmel Lasting finish 25 hr comfort serum? Piszcie co o nim myślicie!

Miłego dnia!

10 komentarzy:

  1. Mam wrażenie, że podkład trochę odcina się od kolorku twojej szyi, ale zdjęcia często nie oddają rzeczywistości. Nadal szukam idealnego podkładu, ale właśnie trudno mi trafić w odpowiedni kolor. Sprawdzę kolorki tego podkładu, może akurat tam znajdę ten odpowiedni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. nieee, jest idealny, teraz zauważyłam, że światło od okna niefortunnie pada na jedną stronę - widać to na skraju policzka

      Usuń
  3. Bardzo go lubię - ale mam kolor chyba 100 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba jednak się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam tego podkładu, ale niestety się z nim nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla mnie ogromna radość, na każdy odpisuję i staram się odwiedzić jego autora, jeśli również prowadzi bloga.

Nie wstydź się, napisz coś ;)